Większa czcionka | Mniejsza czcionka
Tecze woda z jawora
Mojij mylij do dwora.
W nij sja chłopci kupajut,
Hancju na dwor wołajut:
– Hancju, Hancju, wyd na dwor,
Bo tja woła frajir twoj.
– Szto ż by ja tam robyła!
Mama by nja zabyła.
– Ty macery tak powidż,
Że-s chodyła na spowid.
A matka sja utiszyt,
Że i diwka ne hriszyt.